Zobacz wszytkie serwisy JOE.pl
blogiblog4u.pl blogiblogasek.pl katalog stronwjo.pl avataryavatary.ork.pl czcionkiczcionki.joe.pl aliasydai.pl, ork.pl, j6.pl tapety tapety.joe.pl obrazkiobrazki na NK
Online: ---
Blog nie aktywny. Dodaj notkę aby usunąć tą informację oraz reklamy w treści bloga
Win or die - that's the part of the game; there's no good and bad, no one's innocent!

czytaj

Szkoła wyprzedzania

Bonusy

...piu illusoria dell'amore
Brand New Boss [1|2]
Ting Tar Tid [1|2|3]


 

Layout specjalnie dla "Szkoły wyprzedzania" wykonała sama autorka. Zdjęcie w nagłówku pożyczone ze strony Mega-Łady, podobnie jak muzyka. W rolach głównych na szablonie:
Arif Alijew jako Dymitr
Renat Gafurow jako Emil.
Cała reszta moja. Chcesz coś? Poproś!

Wbrew zamierzeniom Autorki, lay najładniej wygląda w IE. Na szczęście działa we wszystkich przeglądarkach.

 

 

logo

szkola

  Strona główna Menu Linki Żużel dla początkujących


PRZEDMOWA
Jeśli jesteś zbyt pewny siebie, sam się prosisz o kłopoty (Nicki Pedersen)

Witam w moim świecie, świecie zwanym alternatywną rzeczywistością żużlową. Niezależnie, czy ktoś zna moje wcześniejsze próby literackie ("Siedem lat do Monachium", "Wroga po fachu", "Pocztówkę z Eskilstuny" oraz "Huśtawkę na końcu świata"), czy w realiach wykreowanych przez Speedway Maestrinę znalazł się po raz pierwszy, uznałam, że wypada parę kwestii objaśnić. Jak zwykle zresztą.

Po pierwsze i najważniejsze, albowiem zdarzało się, że pewne osoby o tym zapominały - ja NIE IDĘ NA ŻYWIOŁ. Bawią mnie komentarze w stylu "skończ tę telenowelę", bowiem ani to telenowela, ani ja nie mam zamiaru kończyć przed czasem. Każde zdarzenie, każda drobnostka do czegoś dąży - warto, byście to zapamiętali choćby jako podpowiedź, maleńki kluczyk do rozwiązania zagadki ostatecznej.

Druga sprawa jest taka - jak ktoś trafnie zauważył bodajże w ocenie "Wroga", używam żużlowców moich własnych, wymyślonych. Prezesów, trenerów i innych zresztą też. Jest to związane z faktem, iż mam spore plany wobec mojej radosnej twórczości - zbyt duże, by beztrosko pchać w intrygi sensacyjno-kryminalne osoby rzeczywiste. Nadto, status, nazwijmy to, zawodowy mi nie pozwala. Co nie zmienia faktu, iż postacie fikcyjne często mocno są wzorowane na autentycznych personach z żużlowego światka, zazwyczaj zaś stanowią splot cech kilku osób. O tym zresztą poniżej.

Cóż jeszcze? Ach, rzeczywistość a moje radosne pomysły, czyli krótki lot przez to, co pozmieniałam na potrzeby powieści. Terminy rozgrywek ligi rosyjskiej to moja własna inwencja, tak samo jak pomysł, by owa liga jechała głównie w środy. To spore nagięcie, tym bardziej, że w środy odbywają się również mecze ligi duńskiej, ale jako że duńska jest iście kadłubowa, pozwoliłam sobie na ten drobny manewr. Mega-Łada Togliatti ze względu na sponsora tytularnego została u mnie, jakże bulwersująco, Daewoo Togliatti. Ponadto, wcisnęłam bezczelnie Petronellę Sankt Petersburg jako beniaminka ligi oraz "odremontowałam" petersburski stadion, o którym cała Wszechsieć i okolice mówią tylko, że jest. Nazwałam go Awangard, ponieważ to dość popularna nazwa rosyjskich stadionów żużlowych. Niech więc ma!

Edit 16.06.2010// Autorka doskonale wie, co pisze. Wszelkie nagięcia faktów mają logiczne uzasadnienie, np. koegzystencja importera i producenta samochodowego w 700-tysięcznym mieście, jakim jest Togliatti, ma pełne prawo bytu. A gdyby ktoś wątpił - powołuję się na licentia poetica.


Zakochany? Zauroczony? Dodaj!

ON - pomysł

Jak to u mnie - wziął się z kosmosu oraz jednej sceny pseudogangsterskiej. Choć tak naprawdę wszystko zaczęło się dawno, dawno temu, kiedy jeszcze mieszkałam w Warszawie, byłam uzależniona od Internetu i zależało mi na pokazaniu się z dobrej strony w nowej szkole. Dostałam za zadanie napisać na geografię pracę o petersburskim okręgu przemysłowym. Przekopałam szkolną bibliotekę (a Batory ma niewątpliwie wielki księgozbiór, wierzcie mi), książki mojej mamy (tak samo), strony w necie polskie, angielskie i niemieckie (rosyjskiego jeszcze nie znam). Powstała z tego praca na stron dziesięć i z obszerną bibliografią, ocena - a jakże - celująca z wykrzyknikiem oraz dopiskiem "Va bene" (powinno być raczej "nu, charaszo", ale może się czepiam), ja zaś... Ja się zakochałam. W Petersburgu, w wielkiej Rosji, w tym niesamowitym klimacie. Postanowiłam napisać coś z rosyjską duszą - a efekty macie przed sobą.

ONA - autorka

Speedway Maestrina, tutaj dla żartu nosząca miano Joanny Andriejewny Bazgrolnikowej. "Szkoła" jest jej piątą powieścią, cztery poprzednie niewydane leżą w szufladzie. Prywatnie Joanna Andriejewna kocha, co następuje: żużel, gorącą czekoladę, Rosję, Skandynawię, Toruń, książki, dobrą muzykę (czyli każdą, która wpadnie w ucho), Internet, swój pokój, swojego psa, rysować, pisać, czytać, śpiewać, keyboard i fioletowy lakier do paznokci, niekoniecznie w takiej kolejności. Nie kocha brukowców, wnerwiających bab, małych dzieci i kiedy ktoś robi z niej idiotkę. I jeszcze truskawek, bo jest uczulona.
Ma w sobie coś z każdego bohatera "Szkoły", chociaż miłością bezwzględną kocha głównie Prezesa.
Fascynacja Rosją wzięła się u niej ze "Szkoły", broń Boże - czy w co kto wierzy - na odwrót.
Można ją spotkać na Laście, Twitterze, Świerszczu, Deviancie, Facebooku, Naszej-klasie, Liternecie, Dozie i Złamanym Piórze. Oraz w paru innych miejscach, o których przypomni sobie tuż po opublikowaniu niniejszego.

ONO - opowiadanie

Właściwie to powieść, ale że "ona" już zajęte...

Rok 2008, Sankt Petersburg/Togliatti. Rosyjska liga żużlowa rośnie w siłę, przyciągając największe gwiazdy światowego żużla. Na czele dwóch klubów-dominatorów, Daewoo Togliatti oraz Petronelli Sankt Petersburg, stoją skłóceni bracia, Dymitr i Aleksiej Kazdrowiczowie.
Główny bohater naszej historii, Dymitr właśnie, pomimo trzydziestki na karku uchodzi za wiecznego chłopca. Uciekłszy przed laty z rodzinnego Petersburga, wiedzie leniwy żywot, mieszkając z przybranym synem na obrzeżach Togliatti. Nawet wieść o śmierci ojca wydaje się nie mieć wpływu na poukładane życie prezesa lokalnego klubu żużlowego. Problemy zaczynają się, gdy Dymitr dostaje w spadku klucz do tajemniczej skrytki 1407...

ONI- bohaterowie

ANDRYCHOW, GAWRIŁ PIETROWICZ
– Dlaczego nikt mi nie powiedział, że się upaprałem? – przeżywał Gawrił, ujrzawszy swoje odbicie w znalezionym diabli wiedzą gdzie lustrze. Na jego zadartym nosie widniała dorodna, czarna kropka smaru. – Jak ja będę wyglądał na tym zdjęciu?!

KALISIMOW, KIRYŁ GIEORGIJEWICZ
– Ale wiesz, nie mów o tym nikomu – poprosił Kiryła [Dymitr], uśmiechając się z zakłopotaniem. (...)
– Jasne, będę milczał jak grób – oznajmił wiceprezes ze sztuczną powagą. – Ale na ślub mnie zaproście, dobra?

KARPIEJEW, IWAN IGNATJEWICZ
Wania wyszedł na ganek z otwartymi serdecznie ramionami. Jego na stałe przytwierdzony do twarzy uśmiech zgasł jednak, gdy miliarder ujrzał [zniszczony] prawy bok mercedesa.
– Dima, coś ty wyrabiał z tym samochodem?

KAZDROWICZ, ALEKSIEJ WŁADIMIROWICZ
Aleksiej, pomimo upału w garniturze i pod krawatem, stał oparty nonszalancko o ścianę boksu, z drwiącym uśmiechem przyglądając się bratu. Okrągła twarz o różowawej cerze błyszczała z gorąca, a w czarnych oczach płonął ogień piekielny.

KAZDROWICZOWA, ANASTAZJA MICHAJŁOWNA
– Dima, ja wiem, że jesteś na mnie zły… – Prawie płakała, nerwowo wyłamując sobie kościste palce. Cichy trzask niknął pośród stukotu kropel. – Ja to dobrze rozumiem, wiele nad tym myślałam… Może faktycznie byłam złą matką.

KAZDROWICZ, DYMITR WŁADIMIROWICZ
– Byłeś kiedyś gangsterem, Dima?
Dymitr parsknął śmiechem, rozpryskując alkohol po ściankach naczynia.
– Nie, ale naoglądałem się tyle filmów gangsterskich, że prawie jakbym był.

KAZDROWICZ, WŁADIMIR KONSTANTINOWICZ
[Dymitr] westchnął głęboko, marząc tylko o tym, by jak najszybciej opuścić to pomieszczenie, nie musieć wpatrywać się dłużej w ojca, który tak za życia, jak i po śmierci nie miał zamiaru mu pomóc.
Ba, nie miał zamiaru nawet nie przeszkadzać.

KONOWAŁOWA, SWIETŁANA ANTONOWNA
Swieta znów oderwała się od notowania, patrząc na prezesa, jakby był szaleńcem z siekierą.
Ewentualnie samą siekierą, szaleńca można sobie podarować.
– Jak teraz wyleci, to ja się farbuję na czarno – mruknęła z niekłamanym podziwem.

ŁAWRICZENKO, IGOR
- Sądzę jednak, iż choćby z uwagi na to, jak wielką siłę w drużynie stanowi, Petter w pełni zasługuje na ten wyższy kontrakt.
Igor (...) wstał, a z jego twarzy dało się wyczytać niepokojącą zaciętość.
– Ty sobie sądzisz – oznajmił zimno – a dziura w budżecie rośnie. Myślisz, że kto to pokryje?

ŁAWRICZENKO, NATASZA
Pomimo prawie dwudziestu pięciu lat wciąż miała twarz dziecka. Najchętniej pozbyłaby się zwłaszcza koszmarnych dołeczków, które pojawiały się, ilekroć na jej oblicze wstępował uśmiech.
Ewentualnie mogła na dobre przestać się uśmiechać. To też jakiś pomysł.
– Dość – mruknęła niechętnie do odbicia, wycierając ręcznikiem włosy. – Jak się nie ma, co się lubi… to się zbiera na operację plastyczną – dokończyła wesoło.

LINDMANN, PETTER AKSEL
Wzrok [Pettera] wciąż wędrował w stronę boksu, w którym co i rusz połyskiwała jasna, niemal biała czupryna Alexa Bjaanda.
– Halo, tu ziemia! – zirytował się Thomas, machając dłonią przed oczami Norwega. – Lać się będziecie później!

PIOTROWA, JULIA WŁADIMIROWNA
– „Mistrz i Małgorzata”? (...) Który to już raz? Trzydziesty? Poczytałabyś coś naukowego, siostrzyczko!
– Nie teraz – jęknęła [Julia], kryjąc twarz za zasłoną pożółkłych kartek. – Zobacz, jak jest na zewnątrz! – Wstała, doskoczyła do okna i zgrabnym ruchem odsłoniła złotawą zasłonę, ukazując ciężkie chmury za oknem. – Do nauki… I w ogóle… Słońca mi trzeba.

SORIUSZKIN, BORYS WASILJEWICZ
Borys zdjął kask, ukazując zgromadzonym potężna, łysiejącą głowę, krzaczaste brwi i orli nos, który wyglądał jak u rasowego boksera.
Biorąc pod uwagę mroczną a pełną krwi oraz flaków przeszłość Borysa, skojarzenie z bokserem nie było takie znów odległe.
– Gdyby nie to, że jesteś prezesem, marnie byś skończył – odezwał się ponuro.

CZEPAŁOW, ERMOLAJ ILJICZ
Nie sposób było bronić się przed zaskakująco trafnymi zarzutami tego siedemnastolatka – o zbyt późne powroty, za duże stężenie alkoholu we krwi… albo za małe krwi w alkoholu, jak kto woli… czy o kolejny trening urządzony nie w porę. Tylko czasem dało się odnieść wrażenie, że to mimo wszystko filigranowy, trochę dziecinny Emil rządzi w domu. I to rządzi żelazną ręką.

ONE - motywy muzyczne

1. Blondinka KsU "Vremya vse razrushayet"
2. Mongol SHuudan "Rusish Shvayn"
3. Queen "We are the champions (russian cover)"
4. Kurt Nilsen "I"
5. Tereza Kerndlova "Have some fun"
6. Vanilla Ninja "Kingdom burning down"
7. Stadio "Attimo di eternita"
8. Within Temptation "All I need"
9. Vanilla Ninja "My puzzle of dreams"
10. Mongol SHuudan "Ehali kazaky"
11. Tesco Value "The others"
12. Blondinka KsU "Pervaya Krov"
13. Die Toten Hosen "Alles aus Liebe"
14. Alexander Rybak "13 Horses"
15. Blondinka KsU "Ya ne shuchu"
16. Trans-Siberian Orchestra "Back to a reason"
17. Die Toten Hosen "Hier kommt Alex"
18. Archive "Day that you go"
19. Trans-Siberian Orchestra "Who is this child"
20. Archive "Brother"
21. Garou "L'Adieu"
22. Within Temptation "Our solemn hour"
23. Archive "Fuck U"
24. Vanilla Ninja "Looking for a hero"
25. Stadio "Parole nel vento"